niedziela, 23 października 2016

NADPRODUKCJA


Nadprodukcja – gówno a nie sztuka.

W Polsce jak i na całym świecie mamy do czynienia z nadprodukcją, nie tylko w usługach i w produktach, ale także w sztuce. Nadprodukcja jest widoczna w teatrze, filmie, muzyce, sztukach wizualnych, plastycznych itd. Etc. Dziś wszystko może być nazwane sztuką, każde wideo nagrane nawet w słabej jakości telefonem, przedstawiające spuszczającą się wodę w toalecie może takie miano sztuki uzyskać – wystarczy, że artysta nazwie to dziełem sztuki, lub kurator jakieś galerii wykupi to jako dzieło. Przez to nadprodukcja staje się realnym problemem zagrażającym przede wszystkim spadkiem wartości dzieł sztuki, ale także pewnego rodzaju zaśmieceniem galerii teatrów, klubów i czasopism niewartościowymi rzeczami, które nie powinny być pokazywane publicznie.

Sztuka teatru czy sztuki wizualne powinny brać przykład z muzyki, gdzie muzyk aby grać w zespole / filharmonii / operze – gdziekolwiek właściwie - musi opanować pewne podstawy techniczne, podstawy merytoryczne gry na danym instrumencie. Mówiąc trywialnie musi nauczyć się GRAĆ i OBSŁUGIWAĆ, CZUĆ i ROZUMIEĆ swój instrument, musi mieć pojęcie o rytmice, definicjach i hasłach muzycznych. Bez pracy rzemieślniczej, bez ciągłego próbowania i bez grania muzyk jest po prostu słaby. Tego brakuje w dzisiejszym świecie artystycznym, rzemiosła. Mógłbym pokusić się nawet o sporządzenie takiej krótkiej listy, w której znajdą się rzeczy których brakuje współczesnym nam artystom i współczesnej sztuce, to jest:
-Brak rzemiosła.
-Brak podstaw merytorycznych.
-Brak przygotowania.
-Brak doświadczenia.
-Brak MISTRZÓW w środowisku.
-Brak pokory.
-Brak etosu pracy.
-Brak rzetelności.
-Brak szczerości przed samym sobą.
-Brak podstawowych zasad, którymi artyści powinni się kierować: obserwacja, bezstronność, ukazywanie świata takim jaki on jest, tworzenie rzeczy wysokich, tworzenie rzeczy ważnych i wartościowych.
-Brak podstaw historycznych.
-Brak umiejętności poruszania się w świecie artystycznym.

Taka lista prowokuje mnie do tego abym stwierdził, że moje pokolenie jest pokoleniem "młodych w chuj niezdolnych".

TWÓJ TEST IGNORANCIE: 

-Co wiesz o Meyerholdzie (oprócz tego, że to Rosjanin, który stworzył biomechanikę, rewolucjonista, reżyser, aktor i człowiek teatru)?

-Co wiesz o Stanisławskim?

-Co wiesz o Grotowskim, Kantorze, Axerze, Grzegorzewskim???

-Czytałeś „Poetykę” Arystotelesa?

-Jakie masz priorytety jako artysta?

-Co chcesz osiągnąć?

Zazwyczaj młodzi chcą przeskoczyć podstawy, przeskakując najważniejszy etap w edukacji – a edukacja odpowiada na te potrzeby i się zmienia tworzą coraz to uboższe i coraz gorsze systemy nauczania jednocześnie skracając czas nauki. Ludzie?! Jak chcecie być dobrymi twórcami skoro jesteście zagubieni, skoro sami ze sobą nie jesteście szczerzy! Spójrzcie jeszcze raz na swoje prace i szczerze powiedzcie czy to co robicie można nazwać sztuką? Proszę Was – nie oszukujcie widzów i nie oszukujcie siebie samych – bo życie jest zbyt krótkie, żeby ciągle oglądać "artystyczne" wymiociny.

Maciej Ratajczyk
Mały

2016

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz